Wiosna pokazała, iż wszystkie ryby przeżyły srogą zimę, czyli można powiedzieć warunki w oczku muszą być dobre. Ilość ryb jest jednak duża, więc myślę o odłowieniu ich części, zwłaszcza, iż ryby wytarły się i pływa sporo młodego narybku. Wpuszczone w latach ubiegłych sumiki dokonują naturalnej selekcji, jednak pomimo tego, iż są one coraz większe i grubsze wiele młodych rybek pływa pod powierzchnią.
Oczywiście straciłem drugą rybkę, mam nadzieję, iż na tym się skończy. Dzisiaj podmienię część wody i znów dodam kilka kropel preparatu odkażającego. Jeśli uda mi się powstrzymać chorobę na tym etapie to i tak straty będą niewielkie. Wiosna zaczyna zbliżać się wielkimi krokami, więc nie długo trzeba pomyśleć o oczku. Przez całą zimę nie robiłem przerębli, więc boję się o ryby, na powierzchni pływał kawałek styropianu z pustą rurką jednak w tym roku zima była długa i nie wiem czy to wystarczyło.
Dzisiaj strat więcej nie ma, lecz jedna rybka ledwo pływa. Podmieniłem część wody i dodałem kilka kropel FMC - preparatu do odkażania wody firmy Zoolek. Mam nadzieje, iż uda mi się powstrzymać rozwój choroby.
Zapraszam również wszystkich, którzy lubią podróżować na mój bloog turysta1.bloog.pl.
Jeśli ktoś ma ciekawe zdjęcia i opisy swoich podróży to zapraszam do wspólnego redagowania tego blooga.
W zbiorniku 60 litrowym dzieje się coś nie dobrego w dniu dzisiejszym jeden kardynałek padł a następny wygląda nie najlepiej. Niepokoi mnie to, ponieważ wygląda, iż nie jest to incydentalny przypadek, lecz jakaś choroba. Malutkie zbrojniki przeżyły i pokazują się nieraz widziałem cztery sztuki jednocześnie.
Kilka dni temu w akwarium ogólnym ikrę złożyły zbrojniki, wczoraj rybki wypłynęły ze skorupy orzech kokosowego. Taka sytuacja zdarzała mi się kilkakrotnie i zawsze kończyła się tak samo tzn. pozostałe ryby zjadały narybek. Dlatego postanowiłem odłowić ile się tylko uda i przenieść do zbiornika z kardynałkami i neonami, mając nadzieję, iż może tutaj, choć kilka przeżyje. Oczywiście wyłowienie z akwarium tych maleństw jest nie lada sztuką, jednak udało mi się kilka złapać. W nowym zbiorniku jednak rybki zniknęły jednak nie wiem czy się schowały, czy też zostały zjedzone.
Opisałem aktualne zarybienie w posiadanych zbiornikach, brak następnych powoduje, iż, pomimo, że rybki składają ikrę to nie mogę dochować się żadnego potomstwa, ponieważ pozostałe ryby skutecznie ją zjadają. Zastanawiam się, co zmienić, aby znów doprowadzić do momentu, kiedy to hodowla przynosi największą satysfakcję, czyli jak zaplanować obsadę, aby muc rozmnażać niektóre gatunki. Jeśli ktoś ma pomysł to proszę o sugestie, może, np. zacząć hodować jakiś zupełnie inny gatunek.
sobota, 28 stycznia 2012
Licznik odwiedzin: 6 984
| « styczeń » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | ||||||
| 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 |
| 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | 31 | |||||
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Zapraszam wszystkich pasjonatów podróżowania do dyskusji i wspólnego tworzenia tego Blooga.